Pływają w kopalni, Wiśle pod Wawelem, czy górskiej rzece. Jak ryby w wodzie czują się w falach Bałtyku. Morsy z „Białego Misia” są rozpoznawalnie nie tylko w Jastrzębiu, ale i poza jego granicami. To marka sama w sobie. O zaletach morsowania rozmawiamy z szefową Jastrzębskiego Klubu Morsów „Biały Miś” – Manuelą Antos.

Warto przeczytać:  5 mln złotych z oszustw "na wypadek". Gliwicka prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia