Jeszcze niedawno słowo „prowincjonalny” brzmiało jak wyrok. Bo co niby ciekawego może kryć miejscowość leżąca poza głównym nurtem zdarzeń? W domyśle – nuda, marazm, życiowy zastój. Ale czy faktycznie tak jest? A może prowincja, choć daleka od ideału, jest po prostu… dobrym miejscem do życia?

Warto przeczytać:  Sztuka smaku i odwaga emocji - Dawid Koczy i "Kameralna" w Jastrzębiu-Zdroju. Kuchnia, która uwodzi i prowokuje