Miał do odbycia karę więzienia za kradzież i znęcanie, jednak unikał konsekwencji swoich czynów. Nieszczególnie się przy tym kryjąc. Jastrzębscy wywiadowcy wypatrzyli go w tłumie.  

Warto przeczytać:  Andrzej Kinasiewicz: Po jednym oddaniu krwi możesz uratować nawet 3 osoby [WYWIAD]