Ma niespełna dwa lata, nazywa się Tusiek i od kilkunastu dni skutecznie unika schwytania. Emu, które uciekło z prywatnej posesji w Cisówce, coraz częściej widywane jest na polach, łąkach i w pobliżu lasów w Ruptawie. Służby apelują, by nie próbować samodzielnie łapać płochliwego ptaka.

Warto przeczytać:  Uczcili niepodległość w kajaku [ZDJĘCIA, WIDEO]