Zaczęło się od niewinnej oferty pracy znalezionej w mediach społecznościowych. Pierwsza wpłata była niewielka, a wypłacone później wynagrodzenie miało uwiarygodnić całą historię. Dopiero z czasem pojawiły się kolejne żądania przelewów.

Warto przeczytać:  Z prezydenta na prezentera. Andrzej Duda będzie miał program w Kanale Zero