Zaczęło się od niewinnej oferty pracy znalezionej w mediach społecznościowych. Pierwsza wpłata była niewielka, a wypłacone później wynagrodzenie miało uwiarygodnić całą historię. Dopiero z czasem pojawiły się kolejne żądania przelewów.

Warto przeczytać:  Kiedy warto zaufać specjalistom od rekrutacji? Przewagi i wyzwania szukania pracownika na własną rękę na Śląsku