66-letni mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju znalazł w internecie ofertę sprzedaży przyczepy kempingowej. Cena wynosiła 7 tys. zł i nie wzbudziła jego podejrzeń. Mężczyzna wpłacił jednak 1000 zł zaliczki i na tym kontakt ze sprzedającym się urwał.

Warto przeczytać:  Pożar tui i traw w Jastrzębiu-Zdroju