Proces utraty kolagenu rozpoczyna się niepostrzeżenie w okolicach dwudziestego piątego roku życia, zabierając naskórkowi średnio półtora procenta białka budulcowego rocznie. Skutki tego zjawiska uwidaczniają się pod postacią wiotczenia skóry, utraty owalu twarzy oraz pogłębiania się bruzd nosowo-wargowych. Dziś śląskie gabinety odchodzą od sztucznego maskowania ubytków wypełniaczami. Zamiast tego proponują preparaty, które po prostu mobilizują skórę do naturalnej regeneracji.

Warto przeczytać:  "Od myszy po cesarza, każdy żyje z gospodarza" - dożynki sołeckie w Bziu [ZDJĘCIA, WIDEO]