Wiosna coraz śmielej zagląda w kalendarz, a wraz z nią na chodniki wraca dobrze znany konflikt sezonowy. Nie chodzi bynajmniej o alergię, lecz o wojnę pieszo‑hulajnogową. Front przebiega tradycyjnie tam, gdzie przestrzeń jest wspólna, a przekonanie o własnym pierwszeństwie – absolutne. Każdy bowiem wie, że chodnik jest „jego”. Problem w tym, że wiedzą to wszyscy.

Warto przeczytać:  174 drzewa mają iść pod topór w Parku Zdrojowym. Mieszkańcy nie kryją oburzenia