Do napisania tego felietonu skłonił mnie tekst redakcyjnego kolegi, który rozłożył na części pierwsze fenomen „małpek” – tych niepozornych, lecz jakże głośnych bohaterek polskiej codzienności. W regionalnym zestawieniu Jastrzębie wdrapało się na czwarte miejsce. Zaczęłam się więc zastanawiać: skoro inni potrafią ograniczyć nocną sprzedaż alkoholu, to może i my moglibyśmy przyjrzeć się temu bliżej? Czy jastrzębianie potrzebują piwa w nocy? 

Warto przeczytać:  Mirosław Szymanek: Kolej dużych prędkości nie szybciej niż w 2035 roku. Wywłaszczenia mają być prowadzone z godnością [WYWIAD]