Wydawałoby się, że sprawa jest jasna. Jest teren i można budować miejsca parkingowe. Jednak nie do końca wiadomo, do kogo należy działka, na której mogłyby parkować samochody. Magistrat twierdzi, że do spółdzielni, a tam pojawiają się wątpliwości, czy rzeczywiście tak jest.

Warto przeczytać:  List z kancelarii, fikcyjny kuzyn z Toronto i przelew na 45 tys. zł. Jastrzębianin padł ofiarą oszustów