Dożynki w Ruptawie–Cisówce znów pokazały, że święto plonów to przede wszystkim wspólne świętowanie, radość i spotkanie ludzi, którzy chcą być razem. Choć tradycja ma słowiański rodowód – w dawnych czasach dziękowano za urodzaj „ostatnim snopem” i prośbą o pomyślność – dziś najważniejsza jest współczesna wspólnota. W Ruptawie czuć ją wyjątkowo mocno: w dzieleniu chleba przez prezydenta Michała Urgoła, w gościnności sołtys Doroty Ledwoń, w obecności duchownych dwóch wyznań chrześcijańskich i w zwykłej, szczerej zabawie, która od pokoleń kończy święto plonów.

Warto przeczytać:  JKH GKS Jastrzębie zdobywcą Pucharu Polski. Triumf w Krynicy-Zdroju