Aktywiści protestowali w sobotę przy drodze do Morskiego Oka w Tatrach, domagając się likwidacji transportu konnego na tej trasie. Tatrzański Park Narodowy (TPN) i eksperci odpowiadają, że przewozy odbywają się według rygorystycznych zasad i wdrażany jest uzgodniony model łączący transport konny z elektrycznym.
Uczestnicy pikiety na Palenicy Białczańskiej domagali się całkowitego zakazu przewozów konnych na trasie do Włosienicy. Protestujący zbierali podpisy pod petycjami wzywającymi do odwołania minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz dyrektora TPN Szymona Ziobrowskiego.
W sobotę rano przewoźnicy konni ogłosili, że zawieszają kursy i nie wyjechali na trasę do Morskiego Oka. – Podjęliśmy trudną, ale jedynie słuszną decyzję o zawieszeniu kursów w dniu dzisiejszym. Na pierwszym miejscu stawiamy bezpieczeństwo. Nie pozwolimy, aby Tatry stały się areną konfliktów – powiedział prezes Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka Andrzej Mąka.
Jak podkreślają organizatorzy, „wieloletnie zapowiedzi zmian, kolejne porozumienia i polityczne kompromisy nie doprowadziły do zakończenia wykorzystywania koni do przewozu turystów”. Oczekują oni całkowitego zakończenia transportu konnego do Morskiego Oka. Przyznali jednocześnie, że nie interesują ich coroczne badania weterynaryjne koni, które wskazują na dobry stan zdrowia zwierząt pracujących na trasie.
– Nas badania nie interesują. Absolutnie nie trzeba lekarzy weterynarii ani specjalistów, żeby wiedzieć, że konie są wykorzystywane i nie powinny tutaj jeździć – powiedziała Krystyna Pietruszka z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt i dodała: – Dla mnie jest to świadome znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem, bo właściciele widzą, że konie są w złym stanie, są wyczerpane, a mimo to każą im ciągnąć wozy. My, jako organizacje prozwierzęce, nie pozwalamy na to i mówimy: stop – konie od dzisiaj jeździć nie będą. Zadeklarowała, że aktywiści są gotowi protestować przed Parlamentem Europejskim.
Według dr. Marka Tischnera z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, który od lat uczestniczy w komisji badającej konie pracujące na trasie do Morskiego Oka, publiczna debata często opiera się na emocjach, a nie na wynikach rzetelnych badań i wiedzy o zwierzętach. Jak podkreśla, publikowane przez TPN wyniki badań klinicznych, kardiologicznych i ortopedycznych nie potwierdzają tezy o chronicznym przeciążaniu zwierząt.
„Objawy naturalnego zmęczenia po wysiłku, takie jak szybszy, głęboki oddech czy spieniony pot, są w przekazach medialnych prezentowane jako dowód cierpienia zwierzęcia. Dla specjalistów zajmujących się końmi są to jednak standardowe, przejściowe reakcje zdrowego organizmu na wysiłek” – wskazuje dr Tischner.
Przed bieżącym sezonem letnim przebadano 282 konie, z czego dwa zostały wycofane z powodów ortopedycznych, a jeden skierowano na dodatkowe badania kardiologiczne. Park podkreśla, że wieloletni monitoring parametrów fizjologicznych nie wykazuje oznak chronicznego przeciążenia ani uszkodzeń aparatu ruchu u koni pracujących na trasie.
Dyrekcja TPN podkreśla, że konsekwentnie realizuje uzgodniony z Ministerstwem Klimatu i Środowiska, samorządami oraz Stowarzyszeniem Przewoźników do Morskiego Oka plan zmian systemu transportu nad słynne tatrzańskie jezioro. Obecnie na trasie kursują cztery elektryczne busy, a park prowadzi przetarg na zakup kolejnych 16 pojazdów. Równolegle przygotowywana jest infrastruktura ładowania pojazdów. Jak zaznacza TPN, docelowy model zakłada połączenie przewozów konnych na skróconym odcinku z transportem elektrycznym, jednak termin jego pełnego wdrożenia zależy od zakończenia postępowania przetargowego, dostawy pojazdów, budowy zaplecza technicznego oraz uzgodnienia organizacji ruchu. Do tego czasu przewozy konne odbywają się na dotychczasowych zasadach, a pracujące konie pozostają objęte corocznymi badaniami i bieżącym nadzorem weterynaryjnym.
– Wszystkie działania są prowadzone zgodnie z listem intencyjnym, który określił docelowy model łączący transport konny na skróconym odcinku z przewozami e-busami, ale nie wyznaczył wiążących terminów realizacji poszczególnych etapów. Do czasu pełnego wdrożenia zmian przewozy konne funkcjonują jeszcze na obecnych zasadach, a konie są objęte corocznymi badaniami oraz bieżącym nadzorem – przekazał PAP dyrektor TPN Szymon Ziobrowski.
Obowiązujący regulamin przewozów konnych w TPN w ostatnich latach został zaostrzony. Na wozie konnym może być przewożonych maksymalnie 10 osób. Konie mają obowiązkowy co najmniej 20-minutowy odpoczynek na Włosienicy, mogą pracować najwyżej 15 dni w miesiącu, a kursy są automatycznie wstrzymywane po przekroczeniu dopuszczalnych parametrów obciążenia cieplnego monitorowanych wskaźnikiem WBGT. Do pracy na trasie do Morskiego Oka dopuszczane są wyłącznie konie, które przed sezonem pomyślnie przejdą badania kliniczne, ortopedyczne i kardiologiczne. Każde stwierdzenie kulawizny lub pogorszenia stanu zdrowia skutkuje natychmiastowym wycofaniem zwierzęcia z pracy. System rotacji sprawia, że pojedyncze zwierzę wykonuje zazwyczaj jeden kurs dziennie, a obowiązujące przepisy ograniczają jego pracę do maksymalnie 15 dni w miesiącu.
Twierdzeń o przeciążaniu koni nie potwierdziły również prowadzone w poprzednich latach postępowania prokuratorskie. Główny Lekarz Weterynarii wskazywał natomiast, że przewozy zaprzęgami są zgodne z prawem, o ile odbywają się z zachowaniem przepisów dotyczących dobrostanu zwierząt. Przeciw całkowitej likwidacji transportu konnego opowiadają się także przedstawiciele części środowiska naukowego zajmującego się hodowlą koni oraz Polski Związek Hodowców Koni.
Według danych TPN na trasie do Morskiego Oka nie odnotowano przypadku padnięcia konia wskutek przeciążenia. Trzy przypadki śmierci zwierząt były związane z nagłym pęknięciem aorty, kolką oraz spłoszeniem konia przez nisko przelatujący śmigłowiec ratowniczy. Park podkreśla również, że konie z objawami problemów zdrowotnych są niezwłocznie wycofywane z pracy.(PAP)
The post Protest przeciw przewozom konnym do Morskiego Oka. TPN i eksperci: badania nie wykazują przeciążeń koni appeared first on Ilustrowany Kurier Codzienny IKC.
