Bałagan, prowizorka i handel „jak popadnie” – tak mieszkańcy od lat opisują okolice „Supersam” w centrum Jastrzębie-Zdrój. Temat wraca regularnie, ale w praktyce niewiele się zmienia. Okolica wygląda tak, jak wygląda – a wszystko odbywa się w ramach swobody prowadzenia działalności gospodarczej.

Warto przeczytać:  Dwa mecze, dwa wyzwania. GKS Jastrzębie szykuje się na ROW i Odrę. Co z kibicami gości?