Do napisania tego felietonu skłoniła mnie wiadomość, która przyszła niedawno na skrzynkę mailową naszego portalu. Jednak samo opisanie faktu naszego narodowego narzekania to za mało. W tym przypadku dochodzi jeszcze kontekst polityczny, który jak się okazuje, potrafi upośledzić niektóre zmysły.
