Obietnica ogromnego spadku po rzekomym krewnym z Kanady okazała się pułapką. Mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju stracił 45 tysięcy złotych, zanim zorientował się, że korespondencja z „kancelarii adwokackiej” to jedynie sprytnie przygotowane oszustwo.

Warto przeczytać:  Senator Siedlaczek o referendum ws. polityki klimatycznej: daleko idące sugestywne uproszczenie