Jastrzębski Pakiet Naprawczy? Nazwa brzmi jak urzędniczy dokument, ale chodzi o coś znacznie prostszego: o ludzi. O rozmowę. O to, żeby wreszcie przestać się na siebie drzeć. Hejt i kłótnie stały się normą – i Jastrzębie nie jest tu wyjątkiem. Może to dziwnie zabrzmi, ale śmierdząca ryba i resztki jedzenia mogą naprawdę coś zmienić.

Warto przeczytać:  Zastępca prezydenta Andrzej Koba złożył rezygnację. Kto następcą?