Środa, 15 lipca, zaczęła się w Bziu od widoku, który trudno zignorować. Koparka wbijała się w ściany dawnego kościoła – tego, który przez ponad siedem dekad był świątynią, choć pierwotnie w tym budynku znajdowała się karczma. Pył unosił się nad placem, a mieszkańcy zatrzymywali się na chwilę, jakby chcieli upewnić się, że to naprawdę się dzieje.

Warto przeczytać:  JSW Jastrzębski Węgiel przegrał w Bełchatowie