Wisła Kraków – GKS Katowice 2:1 (0:0).
Bramki: 1:0 Marko Bozic (56-karny), 2:0 Jordi Sanchez (60-głową), 2:1 Szymon Bartlewicz (79).
Żółte kartki – Wisła Kraków: Maxence Maisonneuve. GKS Katowice: Lukas Klemenz, Marcin Wasielewski, Pau Resta.
Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok). Widzów: 31 344.
Wisła Kraków: Marcel Łubik – Raoul Giger, Maxence Maisonneuve, Alan Uryga, Jakub Krzyżanowski – Kacper Duda (90. Julin Leilieveld), Jemes Igbekeme – Maciej Kuziemka (66. Julius Erthaler), Frederico Duarte (82. Marc Carbo), Marko Bozic (82. Elie Youan) – Jordi Sanchez (66. Angel Rodado)
GKS Katowice: Gabriel Kobylak – Pau Resta, Arkadiusz Jędrych, Lukas Klemenz – Marcin Wasielewski (61. Erik Jirka), Kacper Łukasiak, Bartosz Wolski (75. Szymon Bartlewicz), Borja Galan (82. Mateusz Wdowiak) – Eman Markovic, Ilja Szkurin (61. Adam Zrelak), Bartosz Nowak.
Piłkarze Wisły zdobyciem trzech punktów uczcili powrót, po czterech latach przerwy, do ekstraklasy. Mecz w Krakowie toczył się w znakomitej atmosferze, którą stworzyli kibice obydwu zespołów.
Pierwsi groźną akcję przeprowadzili goście. W 7. minucie Bartosz Nowak wpadł w pole karne, lecz jego strzał z kąta obronił Marcel Łubik. Za chwilę debiutujący w Wiśle bramkarz po raz kolejny uratował swój zespół przed stratą gola, wybijając na rzut rożny piłkę po strzale Emana Markovica.
Wiślacy też przeprowadzili kilka składnych ataków, ale nie zakończonych dobrym strzałem. Za to w 25. minucie kolejnej szansy nie wykorzystał Nowak, który z kilku metrów nie trafił w bramkę.
W 29. minucie wykazać musiał się Gabriel Kobylak, udanie interweniując po strzale Federico Duarte. Pod koniec pierwszej połowy Portugalczyk znowu był bliski powodzenia. Po jego strzale z woleja piłka odbiła się od słupka.
Drugą połowę lepiej zaczęła Wisła i w 56. minucie objęła prowadzenie. Marcin Wasielewski popchnął w polu karnym Alana Urygę i arbiter podyktował „jedenastkę”. Jej pewnym egzekutorem był Marko Bozić. Kobylak wyczuł róg, w który poleciała piłka, lecz nie zdołał jej wybić.
Gospodarze poszli za ciosem i w 60. minucie prowadzili 2:0. Raoul Giger dośrodkował z prawego skrzydła, a Jordi Sanchez głową posłał piłkę pod poprzeczkę.
W 64. minucie Sanchez po raz drugi posłał piłkę do siatki, lecz gol – po weryfikacji VAR – nie został uznany, gdyż przed strzałem Maxence Maisonneuve sfaulował Arkadiusza Jędrycha.
W 76. minucie minimalnie niecelny strzał oddał Marković. W kolejnej akcji nie pomylił się już wprowadzony chwilę wcześniej do gry Szymon Bartlewicz i GKS przegrywał już tylko 1:2.
Strata gola sprawiła, że wiślacy cofnęli się do obrony, ale umiejętnie powstrzymywali ataki gości i utrzymali cenne zwycięstwo.
Grzegorz Wojtowicz (PAP)
The post Ekstraklasa piłkarska. Wisła Kraków – GKS 2:1 appeared first on Ilustrowany Kurier Codzienny IKC.
