Najciemniej pod latarnią – albo na przystanku autobusowym, kiedy „nie widać” nadziei na powrót do domu. Hanna Pasterny, konsultantka ds. osób niepełnosprawnych z rybnickiego Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych CRIS, opowiada o codzienności osób z niepełnosprawnością wzroku wykluczonych transportowo. Nawiązuje do styczniowej korekty rozkładu jazdy linii W10 z Jastrzębia-Zdroju przez Wodzisław do Rybnika, w wyniku której w dni powszednie liczba kursów spadła z 22 do 19. W weekendy jest ich jeszcze mniej. Od 2019 roku na tej trasie liczba połączeń zmniejszyła się o ponad 40 procent. Jak wygląda codzienność osób niewidomych? Czy są uwzględniane w planowaniu transportu miejskiego oraz czy aby na pewno cyfryzacja infrastruktury i znoszenie barier komunikacyjnych rzeczywiście sprawdzają się w mniejszych miejscowościach? – Trzeba patrzeć na to szerzej – mówi Hanna Pasterny, Jastrzębianka i dodaje, że jeśli połączenia między jej rodzinnym miastem a Rybnikiem nie wrócą z większą częstotliwością, bezrobocie realnie zajrzy jej w oczy.

Warto przeczytać:  Rekrutacja trwa. Szlachetna Paczka szuka 10 tysięcy wolontariuszy