Mijają dwa lata od objęcia urzędu prezydenta przez Michała Urgoła. Okres, który podobno miał przynieść nową jakość zarządzania miastem, coraz częściej oceniany jest jako czas rosnących obciążeń dla mieszkańców, nepotyzmu i niespełnionych obietnic.
Mijają dwa lata od objęcia urzędu prezydenta przez Michała Urgoła. Okres, który podobno miał przynieść nową jakość zarządzania miastem, coraz częściej oceniany jest jako czas rosnących obciążeń dla mieszkańców, nepotyzmu i niespełnionych obietnic.