Pięć lat – tyle trwa do tej pory historia małego jamnika o wielkim sercu, który stał się najważniejszym towarzyszem życia swojej opiekunki z Jastrzębia-Zdroju. Armor był jak większość psich dusz: pełen energii i z nieustanną chęcią na spacer.Warto przeczytać: Przewodniczący rady miasta złożył rezygnację. „Chcę być fair, choć sprawa wydaje się dziwna” Nawigacja wpisu „Jastrzębskie becikowe”. Miasto wprowadza nowe świadczenie dla rodzinOszuści podszywają się pod ZUS. Na co zwrócić uwagę?