Wisła Kraków – Śląsk Wrocław 2:1 (1:0).

Bramki: 1:0 Angel Rodado (16), 1:1 Adam Ciućka (77), 2:1 Alan Uryga (90+3-głową).

Żółta kartka – Wisła Kraków: Raoul Giger, Elie Youan; Śląsk Wrocław: Eniss Shabani, Marc Llinares, Luka Marjanac.

Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok). Widzów: 33 000.

Wisła Kraków: Marcel Łubik – Raoul Giger, Alan Uryga, Darijo Grujcic, Jakub Krzyżanowski – Elie Youan (69. Frederico Duarte), James Igbekeme, Kacper Duda, Julius Ertlthaler, Marko Bozić (83. Rafał Mikulec) – Angel Rodado.

Śląsk Wrocław: Karol Niemczycki – Jehor Macenko, Lamine Ba, Mariusz Malec – Alex Timossi Andersson (60. Marc Llinares), Jorge Yriarte (69. Eniss Shabani), Karol Linetty, Dorian Markowski (60. Adam Ciućka), Jan Jurcec – Ieltsin Camoes (83. Przemysław Banaszak), Malaly Dembele (83. Luka Marjanac).

Rywalizacja Wisły ze Śląskiem zapowiadała się ekscytująco również ze względów pozasportowych. W poprzednim sezonie obydwa zespoły z powodzeniem walczyły w 1. lidze o awans do ekstraklasy. W Krakowie Wisła rozbiła rywala 5:0, a do rewanżu de facto nie doszło. Piłkarze „Białej Gwiazdy” nie przyjechali do Wrocławia w proteście przeciwko niewpuszczeniu ich kibiców i PZPN orzekł walkower 3:0 dla Śląska. Dolnośląski klub został jednak ukarany grzywną w wysokości miliona złotych.

W piątkowym meczu wiślacy od początku chcieli narzucić swoje warunki i atakowali rywala wysokim pressingiem. W 5. minucie minimalnie niecelny strzał głową oddał Alan Uryga. W rewanżu z kilku metrów główkował Ieltsin Camoes, lecz uderzył piłkę zbyt lekko i Marcel Łubik nie miał problemów z jej wyłapaniem. Potem Karol Niemczycki obronił strzał Elie Youana.

W 16. minucie bramkarz Śląska był już bezradny. Po efektownej akcji gospodarzy swoje czwarte trafienie w tym sezonie zaliczył Angel Rodado. Asystę przy tym golu zaliczył Kacper Duda.

W następnych minutach gra się wyrównała. Śląsk atakował głównie lewym skrzydłem, bardzo aktywny był Camoes. Wisła próbował wciągać rywala na swoją połowę i kontratakować. Po jedej z takich prób szansę na zdobycie gola miał Youan, lecz strzelił prosto w Niemczyckiego.

Warto przeczytać:  Zawodnicy krakowskiej Wisły spotkają się z kibicami w Galerii Bronowice

Na początku drugiej połowy groźny strzał oddał Jakub Krzyżanowski. Piłka przeleciała tuż obok słupka. Potem nad poprzeczką kopnął Marko Bozić.

Śląsk rzadko atakował, ale w 77. minucie zrobił to konkretnie. Eniss Shabani podał w pole karne do Adama Cućki, a ten tylko dołożył nogę i umieścił piłkę w siatce. To był pierwszy gol 18-latka w ekstraklasie.

W 88. min świetnej szansy nie wykorzystał Rodado. Po podaniu od Dudy z bliska nie trafił w bramkę.

Gospodarze jednak nie odpuszczali i w doliczonym czasie dopięli swego. Julius Ertlthaler dośrodkował z rzutu wolnego, a Uryga głową zdobył zwycięską bramkę i zapewnił Wiśle piąte kolejne zwycięstwo u siebie w tym sezonie.

Grzegorz Wojtowicz (PAP)

The post Ekstraklasa piłkarska. Wisła Kraków – Śląsk 2:1 appeared first on Ilustrowany Kurier Codzienny IKC.