Lekarka skazana za nieumyślne spowodowanie śmierci. Nie wyszła do pacjenta z bólem w klatce piersiowej, zleciła telefonicznie podstawowe badania, a następnie zdecydowała o jego wypisie. Chwilę później 49-letni mężczyzna zmarł przed szpitalem na rękach swojego ojca. Prawomocny wyrok w procesie odwoławczym zapadł w poniedziałek (6.07.) w Sądzie Okręgowym w Rybniku. Sąd nie podzielił stanowiska obrony, która wnosiła o złagodzenie kary argumentując, że orzeczenie sądu I instancji – rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz 2-letni zakaz wykonywania zawodu – jest rażąco niewspółmierne do winy oskarżonej.
