Szczerze to nie wiedziałem, że w Ostrawie stoi zamek. Do stolicy regionu Morawsko-Śląskiego jeżdżę systematycznie, czy to zwiedzać, czy na piwo, zakupy, mecz albo koncert. Wybieram dwa środki transportu: pociąg i auto, ale zdecydowanie bardziej kręci mnie opcja torów i specyficznego stukotu kół.

Warto przeczytać:  Radosław Nalewajka rozegrał pół tysiąca spotkań w JKH GKS Jastrzębie